piątek, 8 września 2017

[67] W Objęciach Anioła. Ostrze Miłości by Urszula Napierała


Hejka!
Dziś opowiem trochę o książce, która naprawdę miała wielki potencjał, ale autorka niestety pogubiła się gdzieś po drodze....

Zacznijmy może od tego, że książka napisana jest strasznie prostym językiem. W pewnych momentach był on dla mnie nawet prostacki i nieodpowiednio dobrany do wypowiadającej się postaci. Zdania były niepoprawne składniowo i błędów na poziomie języka można wymieniać jeszcze wiele, ale są niestety jeszcze inne.

Sama fabuła miała ogromy potencjał. Koncepcja fajna, ale wykonanie bardzo, bardzo przeciętne. Autorka starała się wzorować na zagranicznych powieściach, ale do tego wplotła polskie realia, co nie za bardzo ze sobą grało. Tematy rozmów damskiej części bohaterów opierały się głównie na temacie posiadania chłopaka. No ludzie ile można o tym pisać. Nie mówiąc już o tym, że niektóre dialogi autorka mogła sobie podarować, ponieważ nie dawały one fabule absolutnie nic. Mam wrażenie, że gdyby je wyciąć to książka byłaby co najmniej połowę krótsza. W książkę naprawdę ciężko jest się wbić, a małe literki tylko utrudniają czytanie. 

Tematyka niby oryginalna, ale nie do końca. Czytając tę książkę miałam gdzieś z tyłu głowy myśl, że gdzieś to już było. Pojawiają się bardzo częste schematy powielane w wielu młodzieżówkach typu 'paranormal-romans'. Niestety sama główna bohaterka nie zachęca do dalszego czytania, ponieważ jest to strasznie denerwująca postać. 

Bardzo chciałam polubić tę historię, ponieważ dawno nie czytałam książki tego typu i liczyłam, że może wreszcie jakaś seria z gatunku 'paranormal-romans' skradnie moje serce, ale niestety. Ja wam tej książki nie polecam, ponieważ nie dałabym jej nawet 3 gwiazdek na 5, więc to chyba o czymś świadczy. Ostatecznie jednak decyzja należy do was, ale z mojej strony ta książka otrzymuje wielkie nie.

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res.

6 komentarzy:

  1. Szkoda, bo wydaje się być fajna. Jednak ja ją sobie odpuszczam, bo po prostu wieje schematem :)

    Pozdrawiam!
    zaczytana-w-fantastyce.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto, ale najbardziej szkoda tak dobrego pomysłu, który po prostu został zmarnowany.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Okładka przykuła moją uwagę, ale ta książka chyba nie jest jednak dla mnie :(
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka to chyba jeden z dwóch atutów tej książki :(
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Mówiąc szczerze o książce nie słyszałam, ale okładka jest intrygująca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety mimo ładnej okładki środek jest bardzo nie ciekawy...
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)