niedziela, 28 lutego 2016

Nowości Wydawnicze - Marzec 2016


Cześć kochani!!!
Witam was w kolejnym poście dzisiejszego dnia, czyli w "Nowościach Wydawniczych".  Jest to cykl, który ukazuje się raz w miesiącu, który przedstawia nadchodzące zapowiedzi lub nowości wydawnicze na dany miesiąc. Moje wybory są całkowicie subiektywne i dokonane pod kątem moich zainteresowań czytelniczych.

02 Marzec
Zbliża się magiczna noc przesilenia letniego...Noc, w której niebo się otworzy, a powietrze wypełnią deszcz i pióra. Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię rodziny Roux. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdziwą miłość? Dramat Avy rozpoczyna się, kiedy wielce pobożny Nathaniel Sorrows bierze ją za anioła, a jego obsesja na punkcie dziewczyny rośnie...


02 Marzec
Ikar, największy prom kosmiczny w całej galaktyce, rozbija się podczas rejsu. Jedyni ocaleni to Lilac – córka najbogatszego człowieka w całej galaktyce, i Tarver – młody bohater wojenny, który nie należy do elity. Muszą zjednoczyć siły, by wrócić do domu i rozwiązać zagadkę tajemniczych wizji, jakie zaczynają ich nękać. Wkrótce rodzi się między nimi uczucie. Jednak w świecie, z którego pochodzą, ich związek jest skazany na potępienie. Czy mimo to nadal będą chcieli opuścić planetę?





02 Marzec



Drugi tom trylogii Dimily.








16 Marca
W szkole średniej byłam młodą, niepozorną artystką. Nie zauważano mnie. Pomijano. Olewano. Teraz jestem Arią Watson... „Tą” dziewczyną. Jedna zła decyzja i zostałam zauważona – przypięto mi etykietkę puszczalskiej. Zostałam zdzirą. Śmieciem. I już nigdy nie będę niewidzialna. Szczególnie dla Leviego Myersa. Był dziwnym chłopakiem o pięknej duszy, który zaakceptował i zrozumiał ukrytą w moim wnętrzu zbolałą dziewczynę. Nie planowałam się zakochać. Jednak czy mogłam oprzeć się jego obietnicom? Przebaczeniu? Przyszłości, o której już prawie przestałam marzyć? Byliśmy rozbici. Poznaczeni bliznami. Byliśmy dziwni i piękni zarazem. Byliśmy dwiema zagubionymi duszami, które trzymały się jedynej rzeczy mogącej je spoić. Siebie nawzajem.


16 Marca
Gabe: Chciałbym się wyrwać z pogrążonego w beznadziei miasta. Zrobię wszystko, by zapewnić sobie lepszą przyszłość. Sam: Byłam pewna, że Czerwoni zostali wymordowani lata temu. Oni jednak powracają, śmiertelnie niebezpieczni. Wśród nich jest ktoś, kogo znałam dawno temu. Lucas: Wciąż pamiętam, jak szczęśliwi byliśmy kiedyś, Sam i ja. Ona ocaliła nasz świat. Zrobię wszystko, by ją uratować. Mia: Nie czuję się dziewczynką, którą dawniej byłam. Jestem „czymś”, obozowym numerem. Przy życiu utrzymuje mnie tylko nadzieja, że jeszcze kiedyś zobaczę mojego brata Lucasa. Bohaterowie opowiadań walczą o przetrwanie, własne szczęście i ocalenie swoich bliskich. Muszą stawić czoła brutalności sił rządowych i… przerażającej przeszłości. Czy iskry nadziei rozbłysną w mroku?


16 Marca




Kontynuacja Pojedynku. 







21 Marca
Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobliskiego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzierozpaczliwie poszukiwany spokój. Gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zamienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozbiera go z kolejnych tajemnic. Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich od bolesnej przeszłości?




30 Marzec
Od zawsze unikam jakiegokolwiek fizycznego kontaktu. Dotykać może mnie tylko mama, mój brat Jake i… Liam. Od ośmiu lat co wieczór chłopak z domu naprzeciwko zakrada się przez okno do mojej sypialni i zasypiamy niewinnie przytuleni. Gdyby Jake wiedział, że Liam spędza u mnie każdą noc, chybaby go zabił. Liam to największe szkolne ciacho. Szaleją za nim wszystkie dziewczyny, a on zmienia je jak rękawiczki. Nie mogę go rozgryźć. W dzień zachowuje się jak megadupek, a w nocy jest ciepły i kochany. Wiem, że nie mogę się w nim zakochać – związki Liama nie trwają dłużej niż kilka nocy… 



30 Marca
Nocni Łowcy z Los Angeles są głównymi bohaterami powieści „Pani Noc”, pierwszej odsłony najnowszego cyklu Cassandry Clare zatytułowanego „Mroczne Intrygi”, kontynuacji bestsellerowej serii „Dary Anioła”. Minęło pięć lat od wydarzeń przedstawionych w „Mieście Niebiańskiego Ognia”, po których Nocni Łowcy znaleźli się na skraju zagłady. Emma Carstairs nie jest już pogrążoną w żałobie dziewczynką, lecz młodą kobietą, która zamierza za wszelką cenę dowiedzieć się, kto zabił jej rodziców, i pomścić ich śmierć. Wraz ze swoim parabatai, Julianem Blackthornem, musi się nauczyć ufać swojemu sercu i rozumowi, gdy odkrywa demoniczny spisek obejmujący zasięgiem całe Los Angeles, od Sunset Strip aż po morskie fale roztrzaskujące się na plażach Santa Monica. Gdyby jeszcze serce nie prowadziło jej na manowce… Jakby mało było tych komplikacji, brat Juliana Mark – uprowadzony przez faerie przed pięcioma laty – zostaje teraz uwolniony w geście dobrej woli ze strony porywaczy. Faerie rozpaczliwie poszukują mordercy, który zbiera wśród nich krwawe żniwo – i w tych poszukiwaniach potrzebują pomocy Nocnych Łowców. Kłopot w tym, że w krainie faerie czas płynie inaczej i Mark nie tylko prawie się nie postarzał, ale na dodatek nie rozpoznaje nikogo ze swoich bliskich. Czy będzie w stanie naprawdę wrócić na łono rodziny? I czy faerie naprawdę na to pozwolą? Oto rozdzierające serce wprowadzenie do nowej serii Cassandry Clare, „Mroczne Intrygi”, wciągająca gra pozorów, pełna magii i obfitująca w przygody Nocnych Łowców.


I to już wszystko na dziś. Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Dajcie mi znać na jakie książki wy czekacie. A tymczasem do następnego razu. ;)


4 Zlot Fanów Moondrive w Katowicach


Cześć kochani!!!
Dziś przychodzę do was z krótką relacją z wczorajszego 4 Zlotu Fanów Moondrive. Jeżeli nie mogliście wczoraj przybyć, a interesuje was to, co się działo albo po prostu jesteście zainteresowani tym tematem to zapraszam do dalszej części posta.


Zacznijmy może od tego, że na ten zlot wybrałam się z moją przyjaciółką Kingą z bloga Recenzje by infinity . Przyjechałyśmy do Katowic około godziny 12:40 i postanowiłyśmy pójść kupić sobie kawę, a następnie udałyśmy w stronę Placu Sejmu Śląskiego, gdzie w klubo-kawiarni "Strefa Centralna" odbył się zlot. Na miejsce dotarłyśmy około godziny 13:00 i byłyśmy zdumione ilością osób, które już czekały przed wejściem. I tak czekałyśmy całe 45 minut na to, aż Zlot się rozpocznie. Udało nam się załapać na torby upominkowe, w których znalazły się tatuaże, smycz, szminka, ołówek oraz ankieta, którą oddawałyśmy przy wyjściu ze zlotu. Zlot rozpoczął się z 10 minutowym opóźnieniem, ponieważ wszyscy "rzucili" się na stanowisko, przy którym sprzedawano książki w bardzo atrakcyjnej cenie. Kinga kupiła nam jedne z ostatnich przedpremierowych egzemplarzy książki "W Ramionach Gwiazd". Jestem bardzo szczęśliwa, że udało nam się zakupić tę pozycję. Ale wracając do Zlotu.




Pierwszą atrakcją był wywiad z jutuberką Alex Mandostyle  , z którą udało mi się również zrobić zdjęcie. Ola jest przesympatyczną osobą, którą było naprawdę warto poznać. Sprawiała wrażenie oczytanej, bardzo umiejętnie odpowiadała na pytania prowadzącego, ale co najważniejsze mówiła z sensem. Cieszę się, że mogłam ją poznać.




Następnie odbył się pierwszy z trzech konkursów, która przygotowało dla nas wydawnictwo. Można było wygrać w nich m.in. Pidżamy Fangirl oraz naklejki na laptopa z okładką "W Ramionach Gwiazd". Po pierwszym konkursie przyszła pora na koncert, podczas którego piosenkarka zaśpiewała dla nas trzy piosenki.

  1. Rachel Taylor - Light a fire ("Wybrani")
  2. Peter and Jacob - The Red Queen ("Czerwona Królowa")
  3. Imagine Dragons - Bleeding Out ("Szeptem")

Pomimo pewnych problemów technicznych wszystko wyszło przepięknie. Dziewczyna, która dla nas śpiewała miała cudowny głos. Gdy zaczęła śpiewać "Light a fire" z wrażenia pojawiła się u mnie gęsia skórka. Po koncercie odbył się kolejny konkurs, a następnie Alex przeczytała nam 2 rozdział powieści "W Ramionach Gwiazd". W tym czasie Kinga postanowiła zrobić sobie paznokcie inspirowane okładką tej książki. Gdy Alex zakończyła czytanie zrobiliśmy grupowe zdjęcie, które możecie zobaczyć sobie na Instagramie Moondrive . I tak zakończył się Zlot. Zanim udałyśmy się z Kingą na obiad udało nam się dostać plakaty z książki "W Ramionach Gwiazd" oraz mnie udało się dostać plakat, na którym widnieje mapa Northy.

Uważam, że ten zlot był bardzo udany i było to dla mnie idealne zakończenie ferii zimowych. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze na jakiś zlot pojechać. A wy byliście? Co wam się podobało? Co wam się nie podobało? Dajcie znać w komentarzach. A tymczasem do następnego razu. ;)


czwartek, 18 lutego 2016

MonicasMovies #10


Cześć kochani!!!
Dziś zapraszam was na kolejny post z cyklu MonicasMovies.
MonicasMovies to cykl na moim blogu, który jest związany z filmami. Taka notka będzie się pojawiać po każdym filmie, który obejrzę. Nie będzie to jednak recenzja tego filmu, tylko moje krótkie przemyślenia na jego temat.Poprzez te posty chcę urozmaicić wam, moim czytelnikom, książkową rzeczywistość.

A teraz zapraszam do dalszej części posta.

Jak to robią single?
Muszę wam szczerze przyznać, że widziałam ten film dosłownie wczoraj, a skoro mam go tak na "świeżo" to postanowiłam opowiedzieć wam o moich przemyśleniach na jego temat. Wybierając się do kina spodziewałam się pustego filmu, który nic nie wniesie do mojego życia i faktycznie ponad połowa filmu potwierdza tę tezę, ale na samym końcu otrzymujemy prawdziwą życiową lekcję, z którą osobiście się zgadzam. Dla jednych mogło to być oczywiste, ale ja się tego nie spodziewałam. Jeszcze większe moje zdziwienie było, gdy po powrocie do domu odkryłam, że film jest ekranizacją książki. To mną wręcz wstrząsnęło, ponieważ nigdy nie słyszałam o tej książce. Jeżeli chodzi o dobór aktorów to moim zdaniem "strzelili w dziesiątkę". Uwielbiam Rebel Wilson. Jej poczucie humoru jest bardzo zbliżone do mojego, więc można powiedzieć, że się z nią utożsamiam. Muzyka, która została wykorzystana do filmu również trafiła w mój gust i teraz cały czas słucham tylko tych piosenek. Film jest świetną komedią, którą polecam każdemu.




I to by było na tyle. Dajcie znać w komentarzach, czy widzieliście już film, albo czy macie zamiar go obejrzeć. A tymczasem do następnego razu. ;)


wtorek, 16 lutego 2016

[30] PRZEDPREMIEROWO: Ja, Ty, My - Książka Wspólnych Zapisków by Lisa Currie

Tu nie ma złych odpowiedzi! Nie ma ograniczających cię zasad! W tej książce jesteś cały ty i drugi ty i… To po prostu wasza książka. Rozwiń skrzydła, puść wodze fantazji i baw się! Oto książka bez reguł, która zapewni świetną zabawę – a także podpowie ci coś o tobie i twoich przyjaciołach. A przede wszystkim pozwoli nietypowo spędzić czas. Ciasteczkowe wróżby, gryzmolenie wspólnego portretu, układanie waszego piosenkowego hymnu – wygłup i relaks, albo jak wolisz: chwila namysłu i okazja do rozmowy – także o sprawach, o których nie wiadomo jak zacząć rozmowę. Ale najbardziej to jest po prostu………. (dopisz własne oczekiwania wobec tej książki!)
lubimyczytac.pl

Książki typu "Zniszcz ten dziennik" bądź "Książka bez sensu" są rzadkością na mojej biblioteczce. Mam ich zaledwie kilka i są to wyłącznie te najpopularniejsze, które kupiłam z ciekawości bądź dostałam od najbliższych. Nie jestem ich wielką fanką, ponieważ interesują mnie one przez jakiś...tydzień, a potem je odkładam i o nich zapominam. Z tą pozycją było jednak inaczej. Potraktowałam tę "książkę" jako swego rodzaju pamiętnik, który wypełniłam najpierw sama, ale gdy wczoraj poszłam na domówkę do znajomych to wypełnili ją wszyscy obecni tam goście. Pomyślałam, że będzie to fajna opcja do zatrzymania przy sobie  wspomnień.


Można by pomyśleć, że takie książki to marnowanie papieru, ale moim zdaniem tak nie jest, ponieważ dzięki tej książce możemy zatrzymać wspomnienia razem z nami. Nie wszyscy lubią robić sobie zdjęcia i to może być świetną alternatywą do uwiecznienia ważnych dla nas chwil. "Zniszcz ten dziennik" jest moim zdaniem zbędną pozycją, ponieważ w końcu i tak go wyrzucisz, a książkę Lisy Currie pozostawisz na pamiątkę. Będzie ci ona przypominała o twoich najbliższych, nawet gdy będziesz daleko od nich.

Bardzo spodobała mi się opcja Ja:.... Ty:.... My:..... Dzięki temu jedną stronę może wypełnić nawet 20 osób!!!!!!! Jest to coś niesamowitego. Autorka nie ogranicza nas, co do ilości osób i to jest bardzo fajne. Możesz wypełnić tę książkę sam/sama lub z siostrą czy z całą rodziną, a nawet z całą klasą.


Tak jak wspominałam zabrałam tę książkę na domówkę do moich znajomych i wszyscy byli mega zadowoleni. Książka stała się głównym punktem imprezy. ( Oprócz tańca oczywiście...) Jest to moim zdaniem świetny gadżet, który umili wam  i waszym bliskim smutny deszczowy dzień, czy stanie się ciekawą atrakcją na imprezie rodzinnej. Nawet dorośli dołączą się do zabawy. Ja polecam wam serdecznie tę pozycję. Jest naprawdę warta swojej ceny, a wspomnienia, które w niej zamkniecie są przecież bezcenne.

I to by było dziś na tyle. Dajcie znać, co sądzicie o tej książce. A tymczasem do następnego razu. ;)

Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Feeria Young! Dziękuję!


piątek, 5 lutego 2016

February TBR


Cześć kochani!!!
Styczeń się skończył, więc nadeszła już pora aby przedstawić wam kilka pozycji, które mam zamiar przeczytać w Lutym. Jako, że 14 Lutego są Walentynki postanowiłam w tym miesiącu czytać tylko książki o miłości. Jeżeli jesteście ciekawi jakie tytuły wybrałam to zapraszam do dalszej części posta. Zapraszam na February TBR.

wtorek, 2 lutego 2016

MonicasPhotos - Styczeń 2016



Cześć kochani!!!
Dziś mam dla was długo wyczekiwany post ze Styczniowymi zdjęciami. Seria inspirowana seriami na dwóch blogach, które bardzo często odwiedzam. Jest to blog Klaudii i Alicji.  Jak dobrze wiecie ja postawiłam jednak na własną nazwę i mam nadzieję, że będziecie mnie z nią kojarzyć.