czwartek, 14 września 2017

[69] Morze Spokoju by Katja Millay


Hejka!
Dziś trochę o książce, która jest zupełnie inna niż mogłoby się wydawać...

Zacznijmy może od tego, że "Morze Spokoju" to książka, którą chciałam przeczytać już od bardzo dawna. Cały czas ten tytuł za mną chodził, albo natknęłam się na nią w księgarni, albo ktoś z was o niej wspominał. I tak mam za sobą już dwa lata blogowania i wreszcie mogę powiedzieć, że tę książkę przeczytałam. I muszę przyznać, że teraz wreszcie rozumiem te wszystkie zachwyty wokół tej historii.

Książka to New Adult, ale nie takie zwykłe jak mogłoby się wydawać. Mamy tutaj do czynienia z bardzo trudną przyjaźnią dwójki ludzi i można by pomyśleć, że ich miłość jest praktycznie niemożliwa, ale tutaj autorka nas zaskakuje. Nie jest to powieść z typowym romansem w tle. Nie dostajemy również historii o tym jak chłopak ratuje dziewczynę po jakiejś traumie. Mamy tutaj moim zdaniem naturalną powieść o tym jak dwójka ludzi jest w stanie wyleczyć siebie nawzajem, a wątek romansu pojawia się w tej powieści jako dodatek. To nie on jest tutaj najważniejszy. Przeżycia dwójki bohaterów, ich historie, tajemnice i sekrety mają największe znaczenie.

Książka mówi o odbudowywaniu swojego życia. Nawet pokuszę się o stwierdzenie, że bohaterowie tworzą je dla siebie na nowo. Oboje mają skomplikowaną przeszłość,  o której starają się zapomnieć. Oboje robią to na własny sposób. Josh stracił najbliższych, przez co w bardzo młodym wieku musiał stać się dorosły i zacząć radzić sobie sam. Nastya z kolei to intrygująca, tajemnicza i pełna zagadek i sekretów dziewczyna. Dziewczyna zaczyna nową szkołę i zaskakuje tam wszystkich jednym faktem. Nastya nie mówi od 2 lat z własnej woli. 

Książka to gwarantowany rollercoaster. Po jej przeczytaniu byłam kompletnie zniszczona. Wciąż zadawałam sobie pytania typu: co? dlaczego ? jak ? i przede wszystkim co tu się stało ?!?!?! Z każdą stroną tak naprawdę dowiadujemy się coraz więcej i więcej, ale to i tak nie jest wystarczające. Styl autorki jest po prostu świetny. Tak zbudowane napięcie nie towarzyszyło mi już od dawna. Podoba mi się również okładka książki, która w idealny sposób dopasowuje się do tematyki i tytułu powieści.

Mogłabym o tej książce jeszcze pisać i pisać, ale nie o to tutaj chodzi. I tak mam wrażenie, że napisałam za dużo. Wam tę powieść po prostu polecam. Książka jest wspaniała i na pewno was nie zawiedzie.
  

10 komentarzy:

  1. "Morze spokoju" zapowiada się dobrze. Jeśli porusza w czytelniku tyle czułych strun warto ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie pożałujesz ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Pamiętam, że czytałam ją kilka lat temu i również byłam nią zachwycona.
    Teraz już niewiele pamiętam z tej historii, więc chyba czas najwyższy ją sobie odświeżyć.
    Dzięki, że przypomniałaś mi o jej istnieniu :)
    Pozdrawiam!
    Zapraszam na konkurs, w którym do wygrania egzemplarz książki pt. “Angielka”!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam Ci umilić dzień tą recenzją :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Muszę przyznać, że jestem zaciekawiona :) Chociaż na karku mam prawię 30 lat to lubię od czasu do czasu poczytać coś bardziej w klimacie "młodzieżówek" zwłaszcza jeśli nie są infantylne i naiwne a takich niestety na pęczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę naprawdę warto przeczytać ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Uwielbiam New Adult, a skoro ta książka to nie jest zwykłe New Adult, to tym bardziej czuję się zachęcona i zaintrygowana tym, co w sobie skrywa :) Coś czuję, że zapowiadają się niemałe emocje :)
    Pozdrawiam :)
    http://czytanie-i-inne-przygody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nie pożałujesz jeżeli zdecydujesz się po nią sięgnąć ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Książka świetnie się zapowiada! :) Ale na razie nie chcę czytać książek o miłości, za dużo tego. :) Może kiedyś, w przyszłości się za nią zabiorę :)

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie <3
    oliviaczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie :) Myślę, że gdy przyjdzie odpowiedni czas nie będziesz żałować ;)
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)