niedziela, 23 października 2016

[54] Na Szczycie by K.N. Haner


Singielka Rebeka Staton z powodu bardzo trudnej sytuacji życiowej zarabia na utrzymanie jako striptizerka w nocnym klubie go-go i dzieli mieszkanie ze swoim najlepszym przyjacielem. Pewnego dnia występuje w stroju anioła, a jej pokaz ogląda niezwykle przystojny menadżer najlepszego zespołu rockowego w kraju – Sedrick Mills. Ich spojrzenia krzyżują się, Rebeka zapomina o wykonywanym układzie tanecznym, za co właścicielka lokalu wyrzuca ją z pracy. Mogłoby się wydawać, że w tym momencie dziewczyna się załamie, jednak dzięki niezwykłej propozycji tajemniczego gościa dzieje się zupełnie inaczej. Rebeka dołącza do zespołu i wraz z nim rusza w roczne tournée, podczas którego całe jej dotychczasowe życie zupełnie się odmieni. Hollywood, Las Vegas i Denver to jedne z licznych przystanków obfitującej w przygody podróży. Trudne dzieciństwo, problemy z matką i zdolność pakowania się w kłopoty sprawiają, że przeszłość wróci w najmniej oczekiwanym momencie, a życie Rebeki skomplikuje się jeszcze bardziej. Ogromna namiętność, pasja, przyjaźń i miłość, która jest w stanie wytrzymać wiele... ale czy wszystko?

lubimyczytac.pl


Zgadzając się na tę współpracę recenzencką  nie spodziewałam się, że będę miała aż tak wielki problem z napisaniem recenzji na temat właśnie tej książki. Przeczytałam już kilkadziesiąt powieści z gatunku erotyki, ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś takim...

Autorka stworzyła bardzo kontrowersyjną powieść, ponieważ akty miłosne grają w niej główną rolę. W większości erotyków są one jedynie tłem do głównych wydarzeń, ale tutaj jest inaczej. Historia ma oczywiście jakieś tło, nie jest to zlepek przypadkowych scen erotycznych, ale silnie rozbudowana, psychologiczna powieść z bardzo silnym nacechowaniem i ukierunkowaniem na sex dwójki głównych bohaterów. I tutaj pragnę od razu przestrzec osoby, które nie sięgają po powieści tego typu. Ta książka zdecydowanie nie jest dla was. Jeżeli jednak chcielibyście zacząć swoją przygodę z tym gatunkiem to polecam zacząć od klasyki, czyli "50 Twarzy Gearya". Wiem, że język w tej książce jest tragiczny i w ogóle szkoda czasu, ale ta powieść pozwoli wam się oswoić ze scenami erotycznymi, ponieważ są one opisane tam łagodniej.

Główna bohaterka - Rebeka- irytowała mnie niemiłosiernie. Miałam ochotę nią potrząsnąć i krzyknąć, co ty wyprawiasz dziewczyno?!?! Jej nieprzemyślane decyzje i infantylne pomysły doprowadzały mnie dosłownie do szału. A jej niezdecydowanie i strach przed wszystkim powodował u mnie białą gorączkę. Mam nadzieję, że jej postawa zmieni się w drugim tomie tej serii. Jeżeli chodzi natomiast o resztę bohaterów to muszę przyznać, że naprawdę ich polubiłam. Są moim idealnym wyobrażeniem zespołu rockowego. Dokładnie w ten sposób wyobrażałam sobie każdy wielki zespół, który odniósł wielki sukces. Tutaj autorka trafiła w dziesiątkę z kreacją bohaterów.

Jeżeli o fabułę i kierunek, w którym autorka ją poprowadziła to nie do końca on mi się podoba. Mam nadzieję, że w kolejnej części trochę więcej się wyjaśni i nie będzie już tylu niewiadomych i niedokończonych wątków.

Podsumowując książka mi się podobała, ale nie było to coś wybitnego i porywającego. Powieść polecam przede wszystkim osobom, które lubią tego typu literaturę, ponieważ niektóre opisy scen erotycznych mogą zniesmaczyć i zaszokować niektórych czytelników. Książka jest przeznaczona dla osób, które lubują się w tego typu historiach...

*Klikając w powyższy obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znajdziesz wszystkie wyzwania, w których bierze udział ta książka*


Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res! Dziękuję!

8 komentarzy:

  1. Czasami ciągnie mnie do jakiegoś romansu, ale wydają się one takie zawiłe D: Może jednak skuszę się na jakiś w najbliższym czasie skoro Tobie tak się podobają :) Bardzo fajna recenzja :)
    http://ksiazkofanatyczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ;) Myślę, że znam kilka romansów, które mogłby ci się spodobać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie, to nie dla mnie. Nie czytam erotyków i czuję, że takie opisy mogłyby mnie naprawdę zniesmaczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie opisy trzeba naprawdę lubić, ponieważ są one na swój sposób dziwne.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Nie czuję się dobrze w erotykach, więc podaruję sobie tą książkę. Niegdyś byłam w podobnej sytuacji, bo zdecydowałam się wziąć udział w Book Tour z "Amber" Gail McHugh. Nie sprawdziłam dokładnie, że książka to erotyk, a nie romans. I naprawdę, już po pierwszych stronach miałam zdecydowanie DOŚĆ fizycznych aspektów miłości, które również grały główną rolę w książce. I jeszcze wulgaryzmy, rozbudowane opisy ... Nie dla mnie.

    Pozdrawiam
    Caroline Livre

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że nie jestem jedyna. Hahaha....
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Obawiam się, że książki z tego gatunku są faktycznie nie dla mnie. Mam jednak nadzieję, że tobie się one podobają. Ciekawym jest to, że wszystkim podobają się różne rzeczy, prawda? Moim zdaniem to fascynujące...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę cię zapewnić, że tego typu książki lubię, ale jestem świadoma tego, że każdy lubi co innego. Może kiedyś się przekonasz...
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)