poniedziałek, 18 lipca 2016

[46] Ostatnia Spowiedź: Tom 1 by Nina Reichter


Bradin Rothfeld jest dziewiętnastoletnim rockmanem. Kobiety w całej Europie wzdychają do jego brązowych oczu i cudownej, niemal dziewczęcej urody. Wracając z trasy koncertowej Brade spóźnia się na przesiadkę i spędza noc na opustoszałym lotnisku. Jeszcze nie wie, że będzie to najdziwniejsza noc w jego życiu. Spotyka wtedy Ally Hanningan. Tajemniczą Amerykankę, która go nie rozpoznaje. Spędzają ze sobą kilka magicznych, niezapomnianych godzin. A późnej wspaniała noc się kończy. I oboje już wiedzą, że nie spotkają się więcej. Nigdy więcej. Bo zbyt mocno czują, co rodzi się między nimi. Żadne z nich nie może się teraz zakochać. Ally jest zajęta – uwikłana w dziwny związek, z którego na razie nie może się wyplątać, a Brada obowiązuje kontrakt płytowy, który mówi – „prasa nie może odkryć twoich kobiet”. Brade jednak używa podstępu i ciągnie tę znajomość. Pozostaje tylko jeden szkopuł. Ally nadal nie ma pojęcia, kim jest Bradin.  I również skrywa pewien sekret. Co zrobi Bradin, pragnąc dziewczyny, której nie powinien nawet tknąć?
lubimyczytac.pl

O trylogii 'Ostatnia Spowiedź' słyszałam już bardzo wiele na początku tego roku. Chciałam ją przeczytać już od Stycznia i wreszcie dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res miałam ku temu okazję. Dopiero teraz zrozumiałam, o co wszystkim chodziło, gdy mówili, że zakochali się w historii Ally i Bradina. Mnie również to spotkałao. Przekonajcie się dlaczego...

Powieść zaczyna się jak każda przewidywalna młodzieżówka. Jest dziewczyna, która zaczyna wszystko od nowa oraz chłopak - ideał - którego dręczą jakieś problemy. Spotykają się w najmniej spodziewanej sytuacji i poznają się. Gdy nadchodzi czas rozstania on prosi ją o numer telefonu czy też e-mail i tak rozwija się ich relacja. I wiecie co? Pomimo tego, że było to tak bardzo schematyczne to muszę przyznać, że poczułam, że autorka pokazała nam jak ukazać coś kompletnie oczywistego w nieoczywisty sposób. Zacznijmy od tego, że rzadko zdarzają się książki o super gwiazdach rocka, które zakochują się w zwykłych dziewczynach. To jest raczej domena wszystkich fanfiction. Znalazł się ten temat tutaj, ponieważ książka była wcześniej takim opowiadaniem. I moim zdaniem to niesamowite, że te fanfiction, które są naprawdę dobre (np. 'After') zostają wydawane jako prawdziwa książka. Pani Nina ukazuje tutaj aspekty show-biznesu, których większość ludzi nie widzi, gdy patrzy na światowe gwiazdy.  I to naprawdę daje do myślenia, ponieważ wszystkim nam się wydaje, że bycie super gwiazdą to tylko nagrywanie piosenek, czy tez granie w filmie, pokazywanie się na galach i zarabianie ogromnych pieniędzy. Jest to po części prawda, ale jest wiele spraw, którymi martwią się gwiazdy, o których ja np. nie wiedziałam. Niesamowite jest to, że dzięki takim książką dowiadujemy się takich rzeczy.

Bardzo spodobała mi się fabuła książki. Jest tutaj ten 'banalny' wątek romantyczny, ale autorka wplotła tutaj również takie tematy jak presja ze strony rodziców, zdrady w związkach, wiązanie się ze starszymi ludźmi od siebie itp. Powieść z wierzchu wydaje się płytka, ale trzeba ją przeczytać, aby zrozumieć jej głębię.  Jest to coś oryginalnego i podejrzewam, że w najbliższym czasie wielu autorów zainspiruje się takim przedstawianiem świata, ale to dobrze, ponieważ książki wreszcie przestaną być tylko romansami, a zaczną coś wnosić do naszego życia. A zakończenie tak bardzo mnie zaskoczyło, że siedziałam dobre pięć minut i zastanawiałam się, co się wydarzyło.

Pokochałam bohaterów tej powieści. Mam wrażenie, że zostali oni wykreowani w taki sposób, aby było nam łatwiej utożsamić się z nimi. Wielu nastolatków w dzisiejszych czasach ma podobne problemy jak dwójka głównych bohaterów i to jest niesamowite, że książka tego typu może pomóc im w ich rozwiązaniu, albo przynajmniej naprowadzić ich na to, że coś jest nie tak. Ally wydaje się być odważną i pewną siebie dziewczyną, ale tak naprawdę tylko robi dobra minę do złej gry. Jeżeli chodzi o Bradina z kolei to on wydaje mi się, że jest cichy i wrażliwy, ale przede wszystkim jest to facet, który za nich w świecie nie skrzywdziłby swojej ukochanej. Moim zdaniem jest to ideał mężczyzny, tylko został zniekształcony poprzez wizerunek super rockowego wokalisty.

Podsumowując, książka jest świetna i na pewno sięgnę po kolejne tomy. Powieść jest standardową historią miłosną przedstawioną w niestandardowy sposób. Cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tą historią, ponieważ teraz już nic nie będzie takie samo.

*Klikając w powyższy obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znajdziesz wszystkie wyzwania, w których bierze udział ta książka*


Książkę mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res! Dziękuję!

14 komentarzy:

  1. Kocham czytać fanfiction, więc czuję, że to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że ci się spodoba. Jest to lekka łatwa i przyjemna lektura, która jest idealna na wakacje.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Od bardzo dawna ciągnie mnie do tej trylogii, mam nadzieję że kiedyś uda mi się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam nadzieję, że ci się spodoba.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Lubię czytać fanfici, ale czasem wolę się skupić na innych, czasem o wiele lepszych książkach. O "Ostatniej spowiedzi" słyszałam rewelacyjne opinie i jeszcze nie napotkałam tej złej. Myślę, że to znak, żeby po nią sięgnąć.
    Pozdrawiam cieplutko,
    https://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać ci racje, że powinniśmy częściej sięgać po książki, które coś wniosą do naszego życia, ale myślę, że warto też czasem przeczytać coś lekkiego dzięki czemu uda nam się odrobinkę zrelaksować.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Może nie przepadam za tego typu literaturą, ale tak napisałaś o tej książce, że muszę poznać tę historię. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się cię przekonać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Pierwszy tom tej trylogii nawet mi się podobał, mimo iż główna bohaterka strasznie mi działa na nerwy. Niestety im dalej tym było gorzej. Dla mnie ta powieść to taki tasiemiec, telenowela. Dramat goni dramat, aby tylko zszokować czytelnika :/
    Pozdrawiam serdecznie :D
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podzielenie się swoją opinią. Doceniam to!!!
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Jeśli mam być szczera, bardzo nie lubię wszelakiej maści fanfiction o zespołach :/ Jednak gdy tak zachwalasz tą książkę, to mam ochotę od razu polecieć po "Ostatnią spowiedź" do biblioteki albo księgarni :)

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że udało mi się cię przekonać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. ,,Ostatnia Spowiedź" od dość dawna znajduje się na mojej liście książek do przeczytania. Uwielbiam wszystkie książki, które kiedyś były fanfiction, a teraz mogę je mieć na swojej półce :)
    Fabuła tej książki jest odrobinę schematyczna, sławny chłopak-niesławna dziewczyna.
    Na jakieś 80% występować będzie trójkąt miłosny, ale jestem w stanie to wytrzymać jeśli będzie to coś... Wielkiego.
    Bardzo ciekawa recenzja :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Monella z AtramentoweRuiny

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)