niedziela, 17 lipca 2016

[44] Zanim się pojawiłeś by Jojo Moyes


Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat. Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze.
lubimyczytac.pl


O tej książce zrobiło się na zagranicznym oraz polskim booktubie odkąd ogłoszono, że powstanie ekranizacja na jej podstawie. Widziałam ją dosłownie wszędzie, ale nigdzie nie mogłam jej kupić do czasu, aż wznowiono jej wydanie w tej przepięknej filmowej okładce. Postanowiłam, że zakupię ją jak najszybciej, aby móc pójść na film do kina zaraz po przeczytaniu jej. I muszę stwierdzić, że była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć. Ta książka to jak dla mnie najlepsza książka tego roku. Przekonajcie się dlaczego...

Nigdy nie miałam styczności z tego typu historią i muszę przyznać, że ta powieść urzekła mnie już od pierwszych stron. Akcja dzieje się naprawdę szybko i z wielkim żalem musiałam okładać tę powieść wychodząc do szkoły czy pracy. Książka naprawdę szybko wciąga i gdyby nie fakt, że zaczęłam ją około 01:00 nad ranem i po przeczytaniu 20 stron musiałam iść spać to czytałabym ją przez całą noc i pewnie bym ją tej nocy skończyła. Ale na szczęście odłożyłam ją i poszła spać jak normalny człowiek i bardzo dobrze, ponieważ gdybym przeczytała ją za jednym zamachem to podejrzewam, że nie spodobałaby mi się aż tak bardzo.

Jeżeli chodzi o dwójkę głównych bohaterów to muszę przyznać, że jest to pierwsza para literacka, u której ciężko mi znaleźć jakiekolwiek minusy. Jojo Moyes wykreowała postacie w bardzo dobry sposób. Lou w ogóle mnie nie irytowała, a wręcz imponowała mi swoją upartością w dążeniu do celu oraz tym, że pomimo tego iż żyła w trudnym czasie, który towarzyszył jej rodzinie to potrafiła pozostać uśmiechnięta i rozśmieszała wszystkich dookoła. Will to równie komiczna postać, która sprawiła, że zaczęłam postrzegać historie ludzi niepełnosprawnych z zupełnie innej strony. Zaczęłam doszukiwać się drugiego dna i dzięki temu stałam się lepszą osobą.

Muszę przyznać, że nie płakałam jeszcze przy żadnej książce, nawet 'GNW' nie doprowadziło mnie do łez, a ta książka sprawiła, że wypłakałam całe opakowanie chusteczek higienicznych. Hahahaha...
Ale nie płakałam tylko ze smutku. Śmiałam się przez łzy przez ponad połowę książki dzięki świetny dialogom oraz rozbrajającej dawce poczucia humoru dwójki głównych bohaterów. Kocham ich za to.

Podsumowując książka była G E N I A L N A. Nigdy jeszcze nie przeczytałam takiej książki, która zawładnęłaby moim serduszkiem. ta historia mnie zmieniła i już do końca życia będę wdzięczna Jojo Moyes za to, że ją stworzyła.

*Klikając w powyższy obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znajdziesz wszystkie wyzwania, w których bierze udział ta książka*

10 komentarzy:

  1. A ja właśnie słyszałam, że jest przewidywalna i chyba nawet przeczytałam gdzieś zakończenie. Nie znoszę zbytnio popularnych książek, więc chyba raczej nie sięgnę po nią.
    Lost in books

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie osobiście nie przeszkadzało to, że była przewidywalna. Była dla mnie ważniejsza historia, a to, że wiedziałam jak się skończy nie miało dla mnie znaczenia.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie czytałam "Zanim się pojawiłeś" i bardzo chcę ją przeczytać, ale nie czuję też dużej potrzeby, żeby rzucić wszystko i zacząć ja czytać. Poczekam, aż będę miała na nią ochotę i wtedy się przekonam.
    Pozdrawiam
    https://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię film, więc pewnie powinnam przeczytać też książkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam film! Cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę :) ta książka jest wszędzie tak pozytywnie oceniana, że muszę w końcu po nią sięgnąć:)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)