niedziela, 19 czerwca 2016

TBR na LATO


Cześć kochani!!!
W ostatnim czasie wielu blogerów i booktuberów postanowiło podzielić się ze swoimi czytelnikami/widzami listą książek, które planują przeczytać tego lata. Pomyślałam, że jest to świetny pomysł i postanowiłam, że też chciała bym zrobić sobie taką listę. Ale jaki sens by ona miała skoro wy byście jej nie zobaczyli, prawda? Właśnie dlatego przybywam dziś do was, aby pokazać wam mój stosik TBR na LATO. Zapraszam!!!
Od prawej:

Po pierwsze..."Król Kruków". 
Już kiedyś czytałam tę książkę, ale było to w czasie mojego kaca książkowego i wyszło tak, że książka w ogóle nie przypadła mi do gustu, dlatego postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę i przeczytać ją tego lata

Po drugie..."Cudowne Tu i Teraz".
Dostałam tę książkę od mojej przyjaciółki na klasową wigilię. Już od tamtego czasu czeka, aż ją przeczytam i wydaje mi się, że lato będzie idealnym momentem aby to zrobić.

Po trzecie..."Czerwona Królowa".
Tę książkę próbuję już przeczytać 4 miesiąc. Odkładam czytanie tej książki głównie z powodu wielu sprzecznych opinii oraz faktu, że obawiam się, że książka mnie po prostu zawiedzie. W ten sposób jednak nigdy nie przeczytam tej książki, dlatego tę książkę MUSZĘ przeczytać w te wakacje.

Po czwarte..."Porwana Pieśniarka".
Tę książkę zaczęłam już czytać wcześniej, ale odłożyłam ją z dwóch przyczyn. Po pierwsze miałam ogromny nawał nauki w tamtym czasie, a po drugie nie miałam w tamtym okresie humoru na ten gatunek, dlatego w te wakacje postanowiłam do niej wrócić.

Po piąte..."Black Ice".
Tę książkę otrzymałam niedawno, a że nie czytałam nic autorstwa tej autorki postanowiłam to jak najszybciej nadrobić.

I to by było na tyle. Dajcie znać jakie książki wy planujecie przeczytać w te wakacje. A tymczasem do następnego razu.

18 komentarzy:

  1. "Czerwoną krokową" mam za sobą i raczej należę do grypy przeciwników. "Porwaną pieśniarkę" też mam w planach na najbliższy czas :)
    Zaczytanych wakacji!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cichą nadzieję, że Czerwona Królowa mnie się spodoba.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Sama mam już taki post przygotowany i opublikuję go pewnie w następnym tygodniu :) Mam Czerwoną królową i też jej się obawiam... Ja na wakacje mam więcej planów, bo aż 11 książek :) Mam nadzieję, że uda nam się nasze plany zrealizować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te 6 pozycji to tylko książki, które mam na półce i chcę przeczytać, ale jest mnóstwo książek, które będę dopiero kupować, a potem czytać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Żadnej z tych książek nie czytałam, ale każda z nich znajduje się na mojej bardzo długiej liście książek do przeczytania. Sama nie jestem pewna, czy zrobię taką listę, bo jak wyszło rok temu, zabrałam się tylko na jedna książkę z listy WAKACYJNEGO TBR.
    Pozdrawiam cieplutko,
    http://myszkarecenzuje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak miałam w ciągu roku szkolnego. Planowałam sobie TBR, a potem i tak czytałam co innego. W wakacje będę miał prościej, ponieważ jadę do babci i zabieram tylko te książki, które sobie zaplanowała, a resztę będę kupować dopiero. ;) Mam nadzieję, że uda mi się tym sposobem wszystko przeczytać.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Żadnych z powyższych książek nie czytałam, ale trzy ostatnie mam w planach kiedyś przeczytać. Na wakacje najbardziej chce przeczytać Więźnia labiryntu, gdyż ciągnie mnie do filmu, a jestem zwolennikiem tego, aby najpierw przeczytać, a dopiero później obejrzeć na ekranie.
    http://wielopasja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że najpierw powinno się przeczytać książkę, a potem obejrzeć film. Moim zdaniem dzięki temu mamy 2 raz więcej zabawy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Też napisałam taki post, ale planuję wrzucić go dopiero w piątek jak już się wakacje oficjalnie zaczną XD
    Czytałam "Czerwoną królową", "Porwaną pieśniarkę" oraz "Black Ice". Dwie pierwsze pozycje to były totalne niewypały, ale twór Becci Fitzpatrick bardzo mi się podobał i serdecznie Ci go polecam ;)
    Zaczytanego lata :*

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za twoją opinię. Każde zdanie odnośnie jakiejś książki jest bardzo pomocne, ponieważ dzięki temu wiem, którą z nich przeczytać jako pierwszą.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Cieszę się, że postanowiłaś powrócić do tej serii, nawet jeżeli będą to tylko posty sezonowe to zawsze coś, a może w przyszłości zorganizujesz coś podobnego, co prowadzi Alicja z kanału Aliskaczyta. Myślę, że byłoby to coś fajnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podsunięcie pomysłu. Na pewno to rozważę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Mnie Król Kruków w ogóle się nie podobał, mimo że uwielbiam Wyścig śmierci tej autorki. Czerwona królowa była średnia, ale druga część już wspaniała, miałam strasznego kaca książkowego. Black Ice jest w porządku, choć nie powala, a Porwana pieśniarka to zaskakująco dobra książka w klimatach high fantasy, chociaz pod koniec trochę za bardzo zdominował ją romans. Ja mam zamiar na pewno zabrać się za Królową cieni i Dwór cierni i róż, więc zapowiada się miesiąc pod szyldem Sary Maas, mojej ulubionej autorki <3

    http://szept-stron.blogspot.com/2016/06/serial-miecz-prawdy-sezon-1.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow...
      Dziękuję za tak rozbudowaną opinię na temat tych wszystkich książek. Twoje zdanie na pewno pomoże mi wybrać pierwszą książkę, którą przeczytam z tego stosiku.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. "Black Ice" jest świetne! Zwłaszcza jak czyta się latem- na dworze ciepełko, a w książce sroga zima :D "Król kruków" jest niezwykle klimatyczny, treść też ma fajną, jednak nie było to coś szałowego jak dla mnie. Jednak warto przeczytać, choćby dla tej tajemnicy i otoczki niepewności ;)
    No i "Czerwona Królowa"- faktycznie istnieje dużo sprzecznych opinii na jej temat. Sama na początku uważałam, że to głupie i naciągane, ale teraz myślę, że choć jest tam dużo nawiązań do innych książek, to CK nie była taka zła. Mare irytowała, Cal był taki sobie, Mavena pokochałam całym sercem... ale w dalszym ciągu mam ochotę na kontynuację, a to już o czymś świadczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Rozwiałaś odrobinę moje wątpliwości odnośnie CK. Doceniam to.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Trzymam kciuki za ,,Czerwoną Królową"! Obyś w końcu się do tego wzięła :D
    Pozdrawiam, http://oh-what-a-book.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Też mam taką nadzieję.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)