piątek, 11 marca 2016

[31] Czy wspominałam, że cię kocham? by Estelle Maskame



Rodzice Eden Munro rozwiedli się już kilka lat temu, i od tego czasu dziewczyna nie widziała swojego ojca. Teraz jedzie z Portland do Santa Monica w Kalifornii, by spędzić lato z nim i jego nową rodziną: żoną i jej trzema synami, z których każdy jest obdarzony silnym charakterem. Najstarszy z nich, Tyler Bruce, to zbuntowany nastolatek o wybuchowej naturze i wybujałym ego, kompletne przeciwieństwo przyrodniej siostry. On i jego paczka biorą Eden pod swoje skrzydła, pozwalając jej doświadczyć zupełnie nowych dla niej przeżyć – imprez, plażowania i… łamania zasad. Tyler pozostaje dla niej zagadką, a im bardziej stara się go rozgryźć, tym mniej o nim wie i tym bardziej czuje, że rodzi się między nimi coś więcej. A przecież nie powinna interesować się swoim przyrodnim bratem w ten sposób. To zakazane! Ale jak powstrzymać uczucia, których nie da się opanować?
lubimyczytac.pl

Muszę przyznać, że nie wiedziałam o tej książce absolutnie nic, gdy przymierzałam się do jej przeczytania. W sumie patrząc na to z perspektywy czasu to dobrze, ponieważ gdybym przed przeczytaniem tej książki zobaczyła lub przeczytała jakąś recenzję na jej temat to podejrzewam, że nie zaskoczyłaby mnie ta książka tak bardzo. Na początku cały czas przewracałam oczami z  powodu infantylności bohaterki, ale z czasem książka zaczęła się rozkręcać. Zakończenie mną może nie wstrząsnęło, ale na pewno mnie zaskoczyło. Mój problem z tą książką polega na tym, że względem jej mam mieszane uczucia. A dlaczego? Zaraz się przekonacie.

Romanse o lekkim zabarwieniu erotycznym to zdecydowanie coś, co lubię. Nigdy jednak nie miałam styczności z miłością tego pokroju. Miłością przyrodniego rodzeństwa względem siebie. Nie mówię tutaj o miłości rodzinnej. Na początku byłam lekko zdegustowana tą perspektywą, ale na dłuższą metę nie jest to aż tak bardzo opisane. Moim zdaniem to dobrze, ale, jak powszechnie wiadomo, gusta są różne.

Główna bohaterka niesamowicie mnie irytowała. Była jak taka sierotka Marysia w wielkim świecie. Mam wrażenie, że w większości książek główne bohaterki to takie szare myszki, które później przechodzą "metamorfozę". Zaczyna mnie to powoli irytować. W prawdziwym życiu takie rzeczy rzadko się zdarzają. Ale wracając do Eden. Dziewczyna jedzie na wakacje do Kalifornii pomimo tego, że nie chce. No ludzie, jak nie chce jechać to niech nie jedzie. Nie powinna robić czego aby tylko przymilić się ojcu, tym bardziej, że nie odzywał się do niej od bodajże 3 lat.

Temat, który podjęła autorka jest nietypowy, ale prawdziwy. Takie rzeczy się zdarzają i dobrze, że ktoś postanowił napisać o tym książkę. Nie jest to tak, że romans jest na pierwszym miejscu. Książka opowiada głównie o przygodach Eden w czasie jej wakacji, które spędza u ojca. Przyjaźń, imprezy i...łamanie zasad to jedne z głównych wątków tej książki. Cieszy mnie, że ten romans został wpleciony w powieść, a nie jest on najważniejszym wątkiem tej książki.

Zakończenie nie było jakieś wstrząsające, ale zdecydowanie mnie zaskoczyło. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. To co otrzymałam w tej książce jest dla mnie zagadką trudną do rozgryzienia. Z jednej strony bardzo mi się podoba, ale są pewne rzeczy, które mnie irytowały. Na przykład tłumaczenie angielskich żartów. Tak wiem, że trzeba przetłumaczyć książkę, ale są pewne powiedzonka, które trudno zrozumieć w innym języku, bo zazwyczaj są źle tłumaczone. Ale cóż. Ja polecam wam tę powieść, chociaż nie każdemu może się ona spodobać. Jest to fajna lekka powieść z zaskakującym zakończeniem.



Cykl: Dimly
Wydawnictwo: Feeria Young
Tłumaczenie: Anna Dobrzańska
Tytuł Oryginału: Did I Mention I Love You?
Data Wydania: 21 października 2015
Liczba stron: 408






I to by było na tyle. Dajcie znać w komentarzach czy czytaliście już tę książkę, i co o niej sądzicie. Jak podoba wam się nowe rozpoczęcie posta? A tymczasem do następnego razu. ;)


*Klikając w powyższy obrazek przeniesiesz się do podstrony, gdzie znajdziesz wszystkie wyzwania, w których bierze udział ta książka*

8 komentarzy:

  1. New adult to nie do końca mój klimat,więc póki co nie przeczytałam nawet pierwszego tomu,ale z racji tego,że zewsząd jestem zachęcana do lektury tych pozycji mam nadzieję,że kiedyś wpadnie mi w ręce chociaż pierwszy tom i sama ocenię :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jak już ta książka wpadnie w twoje łapki to ci się spodoba i będziesz miała ochotę przeczytać kolejne tomy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo fajny pomysł z tym czarno-białym zdjęciem na początku. A co do książki to czytałam już ją,a nawet udało mi się dziś skończyć drugi tom i jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że pomysł ze zdjęciem przypadł ci do gustu. Mam nadzieję, że mi drugi tom również się spodoba.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Faktycznie, tematyka tej książki jest dosyć nietypowa, ale mimo to, zapowiada się naprawdę ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że na początku czytałam po 10 stron i odkładałam, ale potem akcja się rozwinęła i poszło jak składka.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Chętnie zapoznam się z tą serią. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie. Niedawno zaczęłam drugi tom, ale z powodu różnych obowiązków musiałam go odłożyć. Udało mi się jednak przeczytać 100 stron i jestem zachwycona.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)