niedziela, 17 stycznia 2016

[27] Ta Dziewczyna by Colleen Hoover


Layken i Will biorą w końcu ślub. Ich znajomość pełna była wzlotów i upadków, miłość pomogła im jednak przetrwać wszystkie trudne chwile. Teraz, po ślubie, mają kilka dni dla siebie i mogą cieszyć się wymarzonym „weekendem miodowym”. To dla nich okazja, by powspominać przeszłość. Will woli nie wracać do bolesnych chwil, ale Layken chce wiedzieć wszystko. A przede wszystkim interesuje ją, jak ich historia wyglądała właśnie z jego perspektywy. Will dzieli się z nią więc najskrytszymi myślami i opowiada o swoich uczuciach, nie ukrywając absolutnie niczego…
lubimyczytac.pl



Z jednej strony z ogromną niecierpliwością wyczekiwałam premiery ostatniego już tomu z cyklu "Pułapka uczuć", ale jednak gdzieś wewnątrz pragnęłam aby ta trylogia się jeszcze nie zakończyła. Tak bardzo pokochałam głównych bohaterów, że nie chciałam się z nimi rozstawać. Bardzo obawiałam się tego, co autorka mogła wymyślić w ostatnim tomie, bo właściwie nie miałam pomysłu, o czym by można jeszcze napisać w przypadku historii Layken i Will'a. Wiedziałam, że Colleen Hoover mnie nie zawiedzie, ale tego, co otrzymałam w trzecim tomie tej trylogii zupełnie się nie spodziewałam. Ta książka sprawiła, że zakochuję się w stylu pisania tej autorki od nowa.

Uważam, że przeplatanie teraźniejszych wydarzeń z wspomnieniami Will'a jest świetnym pomysłem. Spotkałam się z czymś takim po raz pierwszy, ale mam również nadzieję, że nie ostatni. Spojrzenie Will'a na pewne aspekty tego, co działo się w dwóch poprzednich tomach pomogło mi zrozumieć wiele rzeczy oraz wiele sytuacji zostało wreszcie wyjaśnionych. To tak jakby domknęło wszechświat wykreowany przez autorkę w tej trylogii.

Poezja umieszczona we wszystkich tomach serii bardzo mi się podobała, ale z jakiegoś niewiadomego powodu na ten tom przypadła najlepsza jej część. Było to ciekawe doświadczenie, ponieważ niewielu autorów decyduje się na mieszczenie poezji w swoich książkach młodzieżowych. Jeżeli już to robią to nie są to ich wiersze. Jest to kolejny atut zarówno tej powieści jak i trylogii.

Podsumowując. Książka bardzo mi się podobała, a złożyło się na to kilka powodów, ale głównym z nich jest chyba to , że główni bohaterowie wspólnie przeżywają jeszcze raz to, co wydarzyło się w przeszłości. To jak autorka potraktowała ich opowieści sprawia wrażenie jakby sama coś takiego przeżyła. Ja tę książkę i całą trylogię polecam wszystkim, a fani Colleen Hoover wręcz MUSZĄ ją przeczytać.

Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście już ten tom, albo czy czytaliście poprzednie tomy i co o nim/nich myślicie. Tymczasem do następnego razu. ;)

TA KSIĄŻKA BIERZE UDZIAŁ W WYZWANIACH:


  • Wielkobukowe Wyzwanie Czytelnicze 2016




  • Przeczytam tyle, ile mam wzrostu




  • W 2016 roku przeczytam 52 książki



18 komentarzy:

  1. Ja niestety nie przepadam za tą trylogią. Gdy przeczytałam dwa pierwsze tomy byłam zachwycona, ale gdy zaczęłam się zastanawiać, co tak naprawdę sądzę o tej trylogii to doszłam do wniosku, że w ogóle mi się nie podobała. Gdyby nie styl pisania autorki to w ogóle bym się nawet za pierwszym razem nią nie zachwyciła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że każdy ma inny gust, ale co konkretnie ci się w tej trylogii nie spodobało?

      Usuń
  2. A ja powrócę do tej recenzji, kiedy przeczytam pierwsze dwie części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem będę czekać i z chęcią dowiem się potem, co sądzisz o tej trylogii.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Jak na razie czeka na mnie "Maybe someday" tej autorki. Stoi na półce! Za tę serię zabiorę się niebawem :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam, bo moim zdaniem warto. Jest to ciekawa historia, która mogłaby się wydarzyć naprawdę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Jakoś do Hoover mnie nie ciągnie, ale może kiedyś się skuszę ;) Pozdrowionka ;*
    http://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pokochałam tę autorkę, ale wiadomo, że każdy ma prawo lubieć coś innego.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Kocham Hoover! Wszystkie jej książki są niesamowite. Trzeci tom "Pułapki uczuć" na pewno przeczytam - już nie mogę się doczekać!
    Pozdrawiam :)
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kocham tę autorkę równie mocno. Uważam, że każdy książkocholik powinien przeczytać chociażby jedną jej książkę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Czytałam dwa wcześniejsze tomy i z niecierpliwością czekam na to by zabrać się za kontynuację.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już przeczytasz to koniecznie daj mi znać, co o niej sądzisz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Po co ta zabawa w zangielszczanie nagłówków w blogu i tytułów wpisów, skoro same recenzje są w języku polskim? Tego paradoksu szerzącego się w blogosferze od zawsze nie potrafię zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze to jest moja nazwa użytkownika i mój blog. Po drugie moim zdaniem ważniejsze są recenzje, które piszę, a nie moja nazwa. Jeżeli ci się to nie podoba, albo przeszkadza to możesz po prostu nie zaglądać na mojego bloga.
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Jakoś na razie nie mam ochoty. Może kiedyś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam na lato. Jest to z jednej strony książka bardzo lekka i przyjemna, ale porusza również takie problemy jak śmierć bliskiej osoby czy problemy współczesnych nastolatek.
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Nie mogę się doczekać tej książki :) przeczytałam 1 i 2 część patrze, a tu 3 nie wydana :( załamka ale nareszcie jest, jak ją złapie to już nie wypuszczę pozdrawiam cieplutko ( bo zimno na dworze )
    http://wiktoriaczytarazemzwami.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha...miałam dokładnie tak samo.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)