czwartek, 14 stycznia 2016

[24] Girl Online: W Trasie by Zoe Sugg

Penny jest już spakowana.
Kiedy Noah zabiera Penny w swoją europejską trasę koncertową, dziewczyna wprost nie posiada się ze szczęścia – nareszcie spędzi ze swoim fantastycznym rockandrollowym chłopakiem mnóstwo czasu! Okazuje się jednak, że wyobrażenia Penny rozmijają się z rzeczywistością. Borykając się z zapełnionym grafikiem Noah, problematycznym kolegą z zespołu oraz pogróżkami od zazdrosnych fanek, Penny zastanawia się, czy naprawdę jest stworzona do życia w trasie. Nie może nic poradzić na to, że tęskni za rodziną, przyjacielem Elliotem, a także… za swoim blogiem, Girl Online. Czy Penny uda się pogodzić miłość do Noah z życiem w zgodzie ze sobą? A może straci wszystko w pogoni za wymarzonym latem?
lubimyczytac.pl



GIRL ONLINE | GIRL ONLINE: W TRASIE

Po przeczytaniu pierwszego tomu nie odczuwałam potrzeby, aby pojawił się kolejny. Z biegiem czasu doszłam jednak do wniosku, że jest kilka rzeczy, które trzeba by było wyjaśnić. Dlatego, gdy dowiedziałam się, że zostanie wydany drugi tom byłam szczęśliwa. Z niecierpliwością wyczekiwałam polskiej premiery, a gdy tę książkę znalazłam pod choinką byłam wniebowzięta. Zastanawiałam się jednak, czy Zoe dobrze zrobiła wydając drugi tom i czy jest on nam tak naprawdę potrzeby, ponieważ z biegiem czasu na nurtujące mnie pytania odpowiedziałam sobie sama. Na całe szczęście ta książka ( aż tak bardzo) mnie nie zawiodła. 

Jeżeli chodzi o okładkę drugiego tomu to uważam, że jest niestety gorsza od poprzedniej. Moim zdaniem ten pomarańczowy napis bardzo gryzie się z lawendowym tłem. Ale wiadomo, że książka nie składa się tylko z okładki. Przejdźmy może do treści.

Główna bohaterka - Penny - moim zdaniem nic się nie zmieniła. Wciąż jest tą niezdarną, kochającą fotografię dziewczyną. Bardzo dobrze, że tak się stało, ponieważ pokochałam ją właśnie za to jak prosto wykreowana i jaka skromna była Penny. Jest to jedna z tych bohaterek, które pokochałam, ale również bardzo mnie irytują. Penny jest bardzo niezdecydowaną i (czasami) lekkomyślną dziewczyną, co niemiłosiernie mnie irytuje. A co do Noah to...cóż tu dużo mówić. Jest to jeden z moich ulubionych męskich bohaterów, co musi o czymś znaczyć, prawda? Nie podobało mi się jedynie to, że...Nie, nie mogę wam tego powiedzieć, ponieważ byłby to zbyt duży spojler. Ale mogę wam zdradzić, że w pewnym momencie jego zachowanie mi się bardzo nie podobało.

Jest to lekka książka podobnie zresztą jak pierwsza, ale jest coś, co sprawia, że ten tom podobał mi się mniej. Czytając Girl Online: W Trasie miałam wrażenie, że było to pisane na siłę. Zupełnie jakby Zoe nie miała do końca dopracowanego planu, albo jakby nie wiedziała jak przekazać to, co chciała powiedzieć. Jest to niestety ogromny minus całej historii. Myślę, że jednak nie jest to aż tak potrzebny tom serii, ponieważ równie dobrze mogłoby się zakończyć na jednej książce. Nie twierdzę jednak, że jest ona zła. Po prostu nic nic nowego autorka nie wniosła tą książką ani do mojego życia ani do historii dwójki głównych bohaterów.

Jeżeli jednak lubicie słodkie obyczajówki z ciekawym zakończeniem i kilkoma zwrotami akcji to polecam serdecznie. Dajcie znać w komentarzach, czy już czytaliście, a jeżeli tak, to co o niej sądzicie. A tymczasem do następnego razu. ;)


10 komentarzy:

  1. Jak tylko uporam się ze swoim stosem, to znjade czas na drugi tom ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka fajna, ponieważ możesz ją przeczytać w każdym momencie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Czytałam pierwszy tom i był lekki, ale wciągający. Z chęcią przeczytam kontynuację, ale mam nadzieję, że utrzyma poziom pierwszego tomu, bo jak to niestety bywa - sequele są gorsze :(

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na nową recenzję,
    Przerwa na książkę

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja się z Tobą zgodzę, tło rzeczywiście zlewa się i jednocześnie gryzie z napisem. Mam obsesję na punkcie okładek!

    Szczerze, miałam nadzieję, że całość skończy się na jednej książce. Wydaje mi się, iż to niepotrzebne kombinowanie, ale pewnie przeczytam, dla samego porównania.

    MAJUSKUŁA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zrobiłam dokładnie to samo. I muszę przyznać, że szału nie ma.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nie czytałyśmy, ale sam tytuł nas już zaciekawił. Może i sięgniemy skoro polecasz ;)

    Buziaczki! ♥
    Zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam obie książki jeżeli lubicie lekkie obyczajówki na jeden zimowy wieczór.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Książka jeszcze przede mną ale już nie mogę się jej doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wspominałam. Jest lekka, przyjemna i szybko się ją czyta. Także jeden wieczór i przeczytane.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)