poniedziałek, 28 grudnia 2015

[21] Fangirl by Rainbow Rowell


Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie. Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

lubimyczytac.pl

Tę powieść Rainbow Rowell chciałam przeczytać zanim ukazała się jeszcze w Polsce. Dzięki zagranicznemu booktubowi dowiedziałam się jak genialna ta książka jest. Myślałam, że nie doczekam się jej premiery w Polsce, a gdy to się wydarzyło...kompletnie o niej zapomniałam. Jak to się stało zapytacie? Ja sama nie znam odpowiedzi na to pytanie. Ale mogę powiedzieć wam jedno. Ta książka jest niesamowita i nie pożałujecie jeżeli ją przeczytacie. Powiem więcej. Jest to obowiązkowa lektura dla każdej fangirl i każdego fanboy na świecie. Zaraz przekonacie się dlaczego.

Autorka kolejny raz mnie zaskoczyła. Nie spodziewałam się, że książka o pospolitej dziewczynie zakochanej w fikcyjnym bohaterze będzie tak dobra. Mogę śmiało stwierdzić, że Eleonora i Park przy tej książce to nic. Powieść czytało się bardzo szybko, pomimo tego, że w okresie gdy ją czytałam miałam bardzo mało czasu na czytanie. Przyczyniło się do tego wiele spraw, ale nie o tym jest ten post. 

Tak jak zżyłam się z Cath, nie zżyłam się jeszcze z żadną bohaterką jakiejkolwiek książki. To było niesamowite przeżycie. Po prostu jakbym czytała książkę o sobie. Jestem tak podobna do głównej bohaterki, że to jest aż niemożliwe. Podejrzewam, że większość dziewczyn, które prowadzą bloga i przeczytały tę książkę Rainbow Rowell czują to samo. Tego uczucia nie da się opisać. To było tak rzeczywiste, ale jednocześnie tak bardzo magiczne, że...nie wiem, co jeszcze powiedzieć.

Sam pomysł na fabułę i jego realizacja sprawiają, że książka jest genialna. A jak dodamy sobie do tego świetny styl pisania autorki otrzymujemy coś niemożliwego. Bardzo bałam się, że blog, który prowadzi główna bohaterka zostanie zepchnięty na margines, ale na całe szczęście tak się nie stało. Te wpisy z bloga Cath pomiędzy rozdziałami pozwoliły wyobrazić sobie jak dane sytuacje wyglądały w jej fanfiku.

Mogłabym pisać i pisać same pochwały na temat tej książki, ale nie na tym polega magia recenzowania. Ma być krótko, zwięźle i na temat.  Dlatego dodam jeszcze, że polecam tę książkę wszystkim i nie żartuję w tym momencie. Dajcie znać w komentarzach czy już czytaliście i jakie są wasze wrażenia. A tymczasem do następnego razu. ;)

10 komentarzy:

  1. Niedawno przeczytałam. Jest lepsza od "Eleonory i Parka" jeśli chodzi o styl pisania, ale długość i nuda znowu powalają... Jestem na nie :P

    Dość długo nie było mnie w książkowej blogosferze, ale jestem i życzę wesołych świąt! Zapraszam też na mojego bloga i nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    Buziaki,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Jest zdecydowanie lepsza.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Niestety mnie się książka nie podobała. Ale chyba miałam zbyt duże oczekiwania co do tej książki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja nie mam nigdy żadnych oczekiwań, co do książek choć czasem się zdarza.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Nie przejmuj się, nie Tobie jednej nie przypadła do gustu :)

      Usuń
    3. Wiadomo, że każdemu podoba się coś innego.

      Usuń
  3. Nie jestem dalej przekonana. Sięgam po te książki młodzieżowe i w przypadku 1/10 się nie rozczarowuję. Ale okładka mnie bardzo kusi i kto wie, może kiedyś będzie na mojej półce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie wszyscy lubią tego typu książki, ale moim zdaniem warto dać jej szansę.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Dla mnie to była jedna z nudniejszych książek jakie czytałam :D Zero treści i pomysłu.

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)