niedziela, 27 grudnia 2015

[20] Misja Ivy by Amy Engel



Po bezwzględnej wojnie nuklearnej, Stany Zjednoczone zostały doszczętnie zniszczone. Grupy osób, które ocalały w końcu połączyły siły, by znowu znaleźć się w wirze konfliktów o to, która rodzina będzie rządzić nowym narodem. Westfalls przegrali. Pięćdziesiąt lat później, spokój i kontrolę, utrzymuje się poprzez małżeństwo córki strony przegranych z synem rodziny zwycięzców w corocznym rytuale. W tym roku, nadeszła moja kolej. Nazywam się Ivy Westfall, a moja misja jest prosta: zabić syna prezydenta, mojego przyszłego męża i przywrócić rodzinę Westfalls do władzy.
lubimyczytac.pl

„Misja Ivy” to kolejna książka, którą zakupiłam na tegorocznych targach książki. Już od jakiegoś czasu chciałam ją przeczytać, a że jej cena była bardzo atrakcyjna postanowiłam ją wtedy zakupić. Piękna okładka i świetny opis sprawił, że zabrałam się za tę książkę niemal od razu. Bałam się, że pokładam w tej książce zbyt wielkie nadzieje, ale pierwszy raz otrzymałam coś zupełnie innego niż oczekiwałam. 

Książkę bardzo szybko mi się czytało. Autorka wciągnęła mnie do wykreowanego przez siebie świata już od pierwszych stron powieści. A fakt, że nie jest to obszerna książka sprawił, że przeczytałam ją w jeden dzień.

Główna bohaterka postawiona przed trudnym zadaniem sprawia wrażenie zbyt wrażliwej, aby je wykonać. Cały czas ma wątpliwości, co do słuszności planu jej ojca. Chcąc nie chcąc zaczyna zastanawiać się, czy nie jest potrzebna ojcu tylko do wykonania planu. Ciągle zastanawia się czy nie jest wykorzystywana przez własną rodzinę.

Ogromnym plusem powieści jest to, że autorka nie zamieniła tej książki w kolejny dystopijny romans. Bohaterowie zostali wykreowani różnie dzięki czemu łatwiej można było to sobie wyobrazić. Nie było takich bohaterów, którzy byliby do siebie podobni z charakteru. 

A Bishop...cóż tu dużo mówić. Jest to zdecydowanie inny bohater niż ten, którego się spodziewałam. Można powiedzieć, że jego postać odchodzi od innych mężczyzn w książkach dla młodzieży. Bishop nie dąży do tego, aby rozkochać w sobie Ivy. on zaczyna wszystko od początku z cichą nadzieją, że ona kiedyś go pokocha.

Pomysł na fabułę jest oryginalny, co sprawia, że chce się powracać do tej książki. Ta powieść gwarantuje autorce powodzenie w świecie literatury młodzieżowej, ponieważ pomimo kilku wątków, które możemy spotkać w innych powieściach tego gatunku, ona stworzyła coś zupełnie innego czego nie można przeczytać nigdzie indziej.

Jeżeli lubicie takie klimaty to polecam serdecznie tę powieść. Mogę zagwarantować wam jedno: jeśli lubicie dystopijne powieści z bardzo ograniczonym wątkiem miłosnym, to ta na pewno wam się spodoba. Polecam serdecznie. Dajcie znać w komentarzach, czy czytaliście już Misję Ivy i co o niej sądzicie. A tymczasem do następnego razu. ;)

12 komentarzy:

  1. Czytałam, czytałam...i się zakochałam. Dziękuję ci za polecenie tej książki. Była warta przeczytania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chwilowo odpoczywam od dystopii, ale kiedyś na pewno sięgnę po tę książkę :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. O bogowie! Dystopia bez wątku miłosnego - to spełnienie moich marzeń. Na pewno sięgnę po tę książkę ;)
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest tak, że nie ma go tam w ogóle. Jest, ale tylko "przemycony". To nie na nim skupia się cała akcja.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Oo, ciekawa historia. Bardzo lubię takie nieprzewidywalne powieści, ale jak na razie mam dość książek o mniemanej przyszłości naszego świata... Cóż, kiedyś przeczytam!

    Dość długo nie było mnie w książkowej blogosferze, ale jestem i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku! Zapraszam też na mojego bloga i nową recenzję :)
    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    Buziaki,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze raz dziękuję za życzenia i z chęcią zajrzę również do ciebie.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Nie słyszałam o tej książce, a widać, że jest całkiem dobra, bo ja bardzo kocham książki, w których akcja dzieje się w zniszczonym świecie.
    Pozdrawiam,
    http://in-the-book-word.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli lubisz książki z gatunku "dystopia". Gdy byłam młodsza tez je uwielbiałam. Teraz też je lubię, ale mój gust się trochę zmienił i wolę czasem dobrą obyczajówkę, albo powieść historyczną.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Czytałam juz kilka bardzo różnych opinii o tej książce - jedne pozytywne, inne nie. Mimo wszystko chce po nią sięgnąć, bo zdecydowanie jest w moim klimacie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się wahałam. Ale w końcu się przemogłam i bardzo mi się spodobała. Ja uważam, że warto.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)