poniedziałek, 30 listopada 2015

Maraton Igrzysk Śmierci 2015


Cześć kochani!!!
Dziś przychodzę do was z obiecaną relacją z Maratonu Igrzysk Śmierci, który odbył się w piątek 20 Listopada 2015. Będzie to króciutki post z moimi przemyśleniami na temat samego maratonu, a recenzja najnowszego filmu pojawi się w pierwszym tygodniu BLOGMAS2015. Jeżeli jesteście ciekawi mojej opinii to zapraszam was do dalszej części posta.


Gdy tylko dowiedziałam się, że w okolicy mojego miasta odbędzie się maraton Igrzysk Śmierci, już wiedziałam, że pójdę do kina niezależnie od ceny biletu. Bilety okazały się niedrogie, więc wraz moją przyjaciółką Kingą z bloga Jeszcze jedna książkocholiczka  9 Listopada wybrałyśmy się do Katowic po bilety. Cieszę się, że pojechałyśmy po bilety tak wcześnie, bo z tego co się dowiedziałam następnego dnia już ich nie było. Ale czy to prawda, nie wiem. Czekałyśmy wytrwale, aż wreszcie nastał upragniony piątek 20 Listopada. To, co towarzyszyło mi podczas tego maratonu było niesamowite i na pewno nie zapomnę tego do końca życia.

Cała atmosfera, ludzie, którzy kochają Igrzyska tak jak ty...Tego nie da się opisać. Było po prostu wspaniale. Miałyśmy idealne miejsca, więc wszystko dobrze widziałyśmy. Poznałam wielu świetnych ludzi oraz zacieśniłam więzy z moją przyjaciółką. Takich rzeczy się po prostu nie zapomina.

Plakat, który dostałyśmy przy zakupie jakiegoś-tam zestawu  (już nie pamiętam nazwy) dodał temu wydarzeniu podwójnych wrażeni. Teraz, gdy budzę się rano spoglądam na ten plakat i przypominam sobie najlepszą noc mojego życia.

A teraz może krótko o filmach.
Bardzo fajnym przeżyciem jest obejrzenie wszystkich części pod rząd w kinie. Ma się wtedy wrażenie jakby to był jeden film. Co prawda na premierowej części już lekko przysypiałam, ale gdy wyskoczyły zmiechy natychmiast się obudziłam. Hahahaha...

Więcej o premierowym filmie, będziecie mogli przeczytać w recenzji, która pojawi się już w Mikołajki o 20:00. Tymczasem to tyle. Dajcie mi znać, czy wy także byliście na maratonie i napiszcie, co sądzicie o najnowszej części. Do następnego razu. ;)



6 komentarzy:

  1. Ja chciałam iść, ale nie zdążyłam kupić biletu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi :(
      Ale nie martw się kochana. Przyjedziesz do mnie na święta, więc to jakoś ci zrekompensuję.
      Pozdrawiam i ściskam

      Usuń
  2. Zazdroszczę :) Sama muszę wybrać się na ostatnią część!
    modnaksiazka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnia część jest genialna moim zdaniem. Polecam serdecznie.

      Usuń
  3. Bardzo chciałam iść na maraton, jednak za późno się zorientowałam i już nie zdążyłam kupić biletu. Ale na Kosogłosa na pewno wybiorę się do kina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnia część jest warta zobaczenia. To takie idealne moim zdaniem zakończenie serii.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)