poniedziałek, 24 sierpnia 2015

[14] Losing Hope by Colleen Hoover





Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość. Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają, ogarną go jeszcze większe wyrzuty sumienia.
lubimyczytac.pl






Cykl 'Hopeless'
Hopeless | Losing Hope | Szukając Kopciuszka


Gdy przeczytałam Hopeless wiedziałam, że na pewno zabiorę się za Losing Hope. Nie wiedziałam jednak, czego mogę się po tej książce spodziewać. Chciałam ją przeczytać, tak po prostu, bez żadnych zobowiązań. Wiedziałam, że jest to książka z punktu widzenia Holdera, że jest podobno odrobinę lepsza niż Hopeless, bla, bla, bla... Wiedziałam, że książka będzie dobra, ponieważ napisała ją Colleen Hoover, która jak pewnie dobrze wiecie jest autorką mojego życia, ale nieco odpychała mnie myśl, że może mnie ta książka zanudzić, bo przecież już czytałam tę historię. Ale w końcu wybór padł i rozpoczęłam jeszcze raz tę samą przygodę z tą samą autorką, z tym samym światem i z tymi samymi bohaterami. Jaki ma koniec moja przygoda z tą historią? Przekonajcie się sami.


Poznaną przez nas historię przeżywamy jeszcze raz. Tym razem, poznajemy myśli Deana, jego uczucia oraz rozterki. Dowiadujemy się, co tak naprawdę czuje po stracie siostry. Dowiadujemy się jak i dlaczego zginęła. Ta książka daje nam odpowiedź na masę pytań, które nasuwają się czytelnikowi przy pierwszym tomie. Możemy tez doświadczyć wydarzeń, które miały miejsce w poprzednim tomie, tylko z innej perspektywy. jest to bardzo ciekawy zabieg, który jest teraz coraz bardziej popularny wśród twórców literatury. Jeżeli chodzi o bohaterów to, pokochałam ich na nowo. Po raz kolejny zakochałam się w Deanie. Ten tom potwierdził moje myśli, że jest to wymarzony chłopak dla każdej dziewczyny. Mam rację ?

Z kolei emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania tej powieści były po prostu jak tornado. Uderzały we mnie wszystkie smutki i radości głównego bohatera. Razem z nim cierpiałam i śmiałam się. Gdy tylko pojawiało się jakieś niewyjaśnione zdanie, od razu, jak prawdziwy detektyw, starałam się je rozwiązać. Miałam momenty, że chciałam odłożyć tę pozycję i zacząć, czytać coś innego, ale cieszę się, że w końcu mi się spodobało. Nie bardzo lubię czytać kiepskie powieści, ale ta jest taka tylko momentami, co jest do wytrzymania. 

Zakończenie rozbiło mnie na malutkie kawałeczki. W ogóle nie spodziewałam się takiego zakończenia. Nigdy bym nie przypuszczała, że ta historia może się tak zakończyć. Ale to dobrze, bo przynajmniej lektura ta trzymała mnie w napięciu do samiusieńkiego końca. 

Podsumowując, Losing Hope było dobrą lekturą i ciesze się, że po nią sięgnęłam pomimo początkowych obaw. Książka nie jest idealna, ponieważ momentami, aż za dużo akcji jest powtórzonej z poprzedniego tomu, ale i tak książka jest bardzo dobra. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji przeczytać tej książki pani Hoover to serdecznie wam ją polecam. Dajcie znać w komentarzach, co wy teraz czytacie i do następnego razu. ;)



Tytuł oryginału: Losing Hope
Tytuł polski: Losing Hope
Autor/Autorka: Colleen Hoover
Data wydania: 04 Luty 2015
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 355

10 komentarzy:

  1. Bardzo podoba mi się twój nowy sposób pisania postów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcie ;) Ja jeszcze nie czytałam, a Hopeless raczej mi się nie podobało :(
    www.oczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komplement. A dlaczego ci się Hopeless nie spodobało, jeżeli można wiedzieć oczywiście. ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Chyba przez sceny erotyczne itp. No nie wiem, czułam takie zgorszenie xd

      Usuń
    3. Wiadomo, że nie każdemu wszystko się podoba. Myślę, że masz po części rację. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Czytałam i Hopeless i Losing hope ale nie wiem czy jet sens sięgać po część trzecia...
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie wiem tym bardziej, ze jest ona dostępna tylko w formie e-booka.

      Usuń
  4. Wystarczy mi, że przeczytałam Hopeless, podobała mi się, ale nie sięgnę po kolejne części :)
    http://uwielbiamlitery.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam sięgnąć po Losing Hope, a jeżeli chodzi o Szukając Kopciuszka to też nie wiem, czy sięgnę.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)