wtorek, 18 sierpnia 2015

[13] Maybe Someday by Colleen Hoover


Chciałam przeczytać tę książkę odkąd, tylko została wydana. I w sumie trzymając się swojego postanowienia, że przeczytam wszystkie książki Colleen Hoover, które zostały wydane w Polsce, z dniem dzisiejszym udało mi się je zrealizować. A jakie są moje przemyślenia dotyczące tej konkretnej książki? Przekonajcie się sami.

Colleen Hoover jest autorką bestselerowych powieści z listy 'New York Timesa'. Obecnie mieszka w Teksasie wraz z mężem i trzema synami. Uwielbia muzykę, filmy i dietetyczną colę.



On, Ridge, gra na gitarze tak, że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów. Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki, postanawia ją bliżej poznać.
Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.
Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce…



Wszyscy zachwycali się tą książką, a ja nie miałam bladego pojęcia dlaczego, ale gdy tylko przeczytałam, że  powstała playlista piosenek zawartych w TEJ książce byłam wniebowzięta. Sam pomysł na połączenie muzyki i książki, czyli dwóch moich ulubionych rzeczy na świecie, zachęcał mnie do przeczytania  tej powieści. Byłam, również pewna, że tym razem pani Hoover mnie czymś zaskoczy, że zaprezentuje nam coś nietypowego. I nie pomyliłam się. To, co przedstawiła nam autorka w tej książce utwierdza mnie w fakcie, że Colleen Hoover jest i będzie autorką mojego życia. To jak ta historia została stworzona, o czym opowiada, jak bohaterowie zostali wykreowani i ta muzyka....To po prostu książka idealna dla mnie. Od samego początku kibicowałam Ridgeowi i Sydney. Zapadli w mojej pamięci i sercu zupełnie jak Sky i Holder oraz Will i Layken. W tej książce jest po prostu wszystko czego od niej oczekiwałam i jeszcze więcej.

"Maybe Someday" to opowieść o ludziach rozdartych między „może kiedyś” a „właśnie teraz”, o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.

Serdecznie polecam tę książkę wszystkim, WSZYSTKIM!!! Musicie ją przeczytać. Ona jest po prostu wspaniała. Dajcie mi znać w komentarzach, czy już ją czytaliście i czy wam się podobała. Do następnego razu. ;)


14 komentarzy:

  1. Mnie niestety ta książka nieprzypadła do gustu. Mówi się trudno. Może kiedyś do niej wrócę i wtedy mi się spodoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam zamiar ja dziś kupić w mieście i liczę naj jej fajną promocję :D
    dobraksiazka1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam ją w zeszłym tygodniu w empiku z -25% obniżką.
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. "Hopeless" tak jak i jego drugą część czytałam i bardzo spodobała mi się twórczość autorki.
    Nie miałam jeszcze okazji przeczytać jej innych dzieł, ale z każdą kolejną recenzją mam ochotę sięgnąć po Mabey Someday.
    Pozdrawiam
    Ronie z http://ronie-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam wszystkie powieści tej autorki.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Jeszcze nie czytałam i nie do końca wiem, czy przeczytam. Mimo wszystko wciąż siedzę w młodzieżówkach i fantastyce, a do takich romanso-obyczajówek nie jestem do końca przekonana. Moźe kiedyś ;)
    Pozdrawiam i zapraszam na pattbooks.blogspot.com!
    PS. Widzę, że w najbliższym czasie opublikujesz recenzję mojej ukochanej trylogii "Legenda"... Jak Ci się podobała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż...Tego dowiesz się z recenzji.
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Wiedziałam, normalnie wiedziałam ze Ci sie spodoba. Ja czytałam od tej Pani tylko Hopeless i właśnie MS ale chce tak jak Ty przeczytać wszystkie i mam nadzieję, że mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze przede mną ;) Nie miałam jak dotąd okazji zapoznać się z twórczością pani Hoover, ale to się zmieni :D

    Pozdrawiam, Lucy z Górki Ksionszków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, że do mnie zajrzałaś i od razu zaobserwowałaś. To wiele dla mnie znaczy.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Nie wiem czy nie zostanę przy fantastyce, taka tematyka chyba mnie jednak przeraża

    recenzjeksiazkomaniacy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że każdy ma swój gatunek, w którym czuje się najlepiej, ale pomimo to polecam ci tę pozycję, bo warto.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)