sobota, 15 sierpnia 2015

[10] Collide by Gail McHugh


Biedronka. Sobota rano. Zakupy. To nigdy nie może zakończyć się dobrze...
Więc moja przygoda z tą książką zaczęła się w ten oto sposób, że napisałam o jej premierze w poście na moim blogu o tytule Nowości Wydawnicze - Czerwiec 2015 . I po prostu o niej zapomniałam. Aż do pewnej przepięknej słonecznej soboty, gdy wybrałam się na zakupy spożywcze do Biedronki. Gdy zobaczyłam tę książkę w tak atrakcyjnej cenie, i gdy przypomniałam sobie, że wspomniałam o niej w jednym z moich postów musiałam ją kupić. Po prostu nie mogłam przejść obok niej bezinteresownie. Wiedziałam o tej książce jedno, że jest dobra. Tylko wtedy jeszcze nie wiedziałam jak dobra.

Autorka Collide i Pulse - powieści, które przez wiele tygodni gościły na liście bestsellerów "The New York Times". Czekoladoholiczka, odkąd sięga pamięcią uwielbia wymyślać romantyczne historie. Mama trójki dzieci i od ponad piętnastu lat szczęśliwa żona.

Gdy Emily kończy college spotyka ją dotkliwy cios, a mianowicie niespodziewanie umiera jej matka.Dziewczyna przeprowadza się więc do Nowego Yorku wraz ze swoim chłopakiem. To właśnie tam chce rozpocząć nowe życie. Co prawda wewnętrzny głos zaleca jej ostrożność, ale Dillon w ciężkich chwilach był dla niej tak dobry i troskliwy, że dziewczyna postanawia związać z nim swój los. W Nowym Jorku poznaje Gavina – seksownego, czarującego playboya. Już podczas pierwszego, krótkiego spotkania udaje mu się rozpalić zmysły Emily. Dziewczyna jest rozdarta między lojalnością do dotychczasowego partnera, od którego nigdy nie zaznała niczego złego, a namiętnością do przystojnego zdobywcy serc. Sytuacja szybko się komplikuje, ponieważ z biegiem czasu Dillon zaczyna coraz częściej ujawniać swoją prawdziwą, mroczną naturę, a z kolei nadzwyczajna atrakcyjność i namiętność Gavina okazuje się jedynie maską, za którą kryje się bolesna przeszłość. Rozdarta wewnętrznie Emily musi szybko podjąć decyzję, którego z nich wybrać. Cokolwiek zrobi, jedno jest pewne: ból rozstania pozostanie z nią już na zawsze.

Ta książka to jakiś emocjonalny rollercoaster. Kochałam ją i nienawidziłam jednocześnie. Powieść ta doprowadziła mnie na wyżyny czytelniczego odurzenia - przy niej się śmiałam i wzruszałam, złościłam i smuciłam. Taka właśnie jest ta książka. Naładowana sprzecznymi emocjami, które wciągają w świat wykreowany w powieści.

Pani McHugh napisała erotyczny romans, który zdecydowanie wyróżnia się na tle innych tego typu powieści. Jest to historia poruszająca trudne i poważne tematy, a nie ,tak jakby się mogło wydawać , naiwna opowiastka pełna podniecających momentów. Tematy dotyczące ludzkich uczuć i słabości, a także tego, że intencje prawie nigdy nie są do końca czyste....

Czasami bycie w związku tylko dlatego, że uważa się to za właściwe okazuje się nie najzdrowszym wyborem, a Emily niestety boleśnie się o tym przekona i stanie twarzą w twarz ze swoimi najskrytszymi lękami. Będzie musiała podjąć decyzje, które zaważą na jej przyszłym życiu.
Styl autorki jest bardzo lekki i przyjemny. Całość wzbogacają magnetyzujące opisy erotycznych doznać, cięte dialogi i cenne rady wplecione gdzieś między pomiędzy całą tę historię. 
Nie byłabym sobą gdybym nie wspomniała o idealnie wykreowanych bohaterach, którzy sprawiają wrażenie jakby istnieli naprawdę. Niemal czułam to jak czuła się Emily - rozdarta pomiędzy pożądaniem  do Gavina, a wiarą w miłość do Dillona, mężczyzny z pozoru idealnego, który traktuje ją jak trofeum. Mężczyzny dostosowującego się do otoczenia w chwili, gdy może z czegoś skorzystać. Z kolei Gavin... jest przystojny, inteligentny, zabawny, czuły, szarmancki, romantyczny. Jest on takim mężczyzną, który samymi słowami potrafi sprawić, że serce bije szybciej...

'Collide' jest powieścią, która pochłania bezpowrotnie. Jest to jedna z tych książek, które zapadną w moją pamięć i z chęcią będę do nich powracać. Zakończenie rozbija na milion małych kawałków... Tak głębokiej i pełnej namiętności, pełnej uczuć i emocji powieści nie czytałam już dawno. Bohaterowie są niesamowicie realni przez co sprawiają, że wierzymy, że taka miłość mogła zdarzyć się każdemu. Przecież w życiu nie ma łatwych wyborów. Polecam tę książkę wszystkim kobietom. Jest to historia, którą pokochają wszyscy. A tymczasem ja czekam na drugi tom i kolejną nieprzespaną noc…

Dajcie znać w komentarzach czy recenzja wam się podobała i co teraz czytacie. Do następnego razu. ;)




8 komentarzy:

  1. Recenzja bardzo mi się podobała, a ja teraz poczytuję Ugly Love.

    OdpowiedzUsuń
  2. Erotyczny romans? Chyba podziękuje, ostatnio zbrzydły mi takie książki :( :(
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie po nią sięgnę, jak tylko będę miała możliwość. Do takich romansideł przekonało mnie "Hopeless", więc coraz częściej je czytuję :)

    www.przerwa-na-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie polecam. Jestem niemal pewna, że nie pożałujesz.
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Nigdy o niej nie słyszałam ale raczej po nią nie sięgnę :P Nie lubię takich romansów ze scenami - po prostu mnie do odstrasza :/
    Ale okładka za to jest wspaniała ^^
    http://my-life-in-bookland.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, że nie każdemu wszystko się podoba. A co do okładki to się zgadzam.
      Pozdrawiam

      Usuń

Jeżeli przeczytałeś/aś mój post to proszę, zostaw komentarz.
Wasze komentarze motywują do regularnego pisania postów.
Staram się odpisywać na każdy komentarz, a jeżeli prowadzisz bloga to zostaw link do niego, a na pewno zajrzę do ciebie, zostawię komentarz, a może nawet zaobserwuję. ;)